Mamy kolejny dowód na to, że wyrok TSUE C-744/24 będzie przełomowy dla spraw polskich kredytów i pożyczek!
Sąd Najwyższy po stronie konsumentów w sprawie SKD!
Sąd Najwyższy przyznał rację konsumentom składającym skargę kasacyjną i wyrokiem z dnia 8 lipca 2026 r. w sprawie II CSKP 89/26 uchylił błędne orzeczenie Sądu Okręgowego w Poznaniu, które oddalało roszczenia oparte na sankcji kredytu darmowego. W istocie Sąd Najwyższy nakazał jej stosowanie sądowi, do którego sprawa teraz wróci do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy ponownie podkreślił, że całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu to pojęcia odrębne – nie mogą na siebie nachodzić. Jej nachodzą one na siebie wówczas dochodzi do mylnego zaniżenia Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania, co fałszuje zachowania konsumentów na rynku (oferty dostępne dla prywatnych odbiorców nie są porównywalne, bo opierają się na różnych parametrach). Całkowita kwota kredytu musi odpowiadać realnie otrzymanym przez konsumenta środkom (bez kredytowanych kosztów).
Sąd Najwyższy podkreślił, że nie ma znaczenia, czy koszty trafiły na konto konsumenta czy też nie – liczy się ich finalne przeznaczenie (wpływ na konto konsumenta kosztów nie stanowi legalnej podstawy do ich oprocentowania).
Z kolei harmonogram udostępniany kredytobiorcy powinien obejmować informację o kosztach kredytu, które konsument jest zobowiązany ponieść, co również stanowi często naruszenie sektora finansowego.
Co więcej, w analizowanym przypadku Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na częstą nieprecyzyjną formułę w umowach bankowych zmiany opłat i prowizji, co również jest naruszeniem ustawy o kredycie konsumenckim (podany przykład: zmiana zakresu lub formy usług świadczonych przez bank).
Przeczytaj także: Opinia Rzecznika Generalnego w sprawie C-831/24
Ponadto, Sąd Najwyższy omówił ciekawą kwestię związaną z prawem do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki. Mianowicie, odstąpienie w przewidzianym w umowie czy też ustawie terminie może powodować konieczność zapłaty przez konsumenta kredytowanych kosztów, wchodzących w skład kwoty kredytu. Jest to jednak niedopuszczalne. Dla przykładu – zawieram umowę pożyczki na 10.000 PLN, gdzie 5.000 PLN stanowi prowizja. W przewidzianym czasie odstępuje od tej umowy, i mam obowiązek zwrócić nie tylko 5.000 PLN, które otrzymałem na konto, ale także 5.000 PLN (z własnej kieszeni), które bank przelał sobie jako wynagrodzenie za udzielenie pożyczki.
Tym samym, bank nie może prowadzić do oprocentowania kredytowanych kosztów zobowiązania oraz przewidywać niejasnej formuły zmiany opłat i prowizji, bo stanowi to naruszenie ustawy o kredycie konsumenckim podpadające pod sankcję kredytu darmowego.
To kolejny sygnał dla konsumentów, po serii kilkudziesięciu pozytywnych wyroków sądów powszechnych, które zapadły już po wydaniu wyroku TSUE w sprawie C-744/24, żeby zajrzeć do swojej umowy i sprawdzić, czy nie posiada ona naruszeń, które usuwają wszelkie koszty (nie tylko kredytowane i pobierane w trakcie umowy, ale i odsetki – zwracany jest tylko czysty kapitał).
Zapraszam do kontaktu,
Filip Olejniczak
radca prawny
Zdjęcia: SHOX ART
***
Formularz ESIS – jakie ma znaczenie w sprawach WIBOR?
W sporach dotyczących WIBOR przez długi czas skupiano się na samej metodologii wyliczania wskaźnika, zarzucając mu podatność na manipulacje ze strony sektora bankowego czy niezgodność z unijnym rozporządzeniem BMR.
Wyrok TSUE z dnia 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 zmienił optykę procesów, przenosząc oś sporu na inną płaszczyznę – dochowanie przez banki obowiązków informacyjnych (zwłaszcza w odniesieniu do kredytów zaciągniętych po 1 stycznia 2018 r.) [Czytaj dalej…]







